forum.nfo.pl

Forum NFO
Teraz jest Pt, 19 wrz 2014, 02:43

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 15:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Basia_D napisał(a):
jezeli czyszcze to uzywam plyn dr seidelt - nalewam go na platek kosmetyczny i heja :)

http://www.drseidel.pl/index.php?d=offe ... _uszy&l=pl" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;



Basiu_D i po prostu wycierasz uszka? A w tych zagłębieniach też daje radę taki sposób? :) Dziękuję za odpowiedź.

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 15:28 
Offline

Dołączył(a): N, 25 sty 2009, 18:32
Posty: 4
Mam nadzieję, że to nie świerzb! On wygląda w uchu jak fusy od kawy. Kocurek mojej siostry to miał, to wiem jak wygląda to świństwo. Teraz już wyleczony.
Kicikici, biegnij do weta i pokaż mu te uszyska. Jeśli to świerzb, to możesz się zarazić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 15:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 22 lis 2004, 22:12
Posty: 3391
Lokalizacja: Poznań
jesli maja tak brudne uszy jak piszesz, udalabym sie do weta

ja czyszcze uszy mojemu ON-kowi, normalnie czyszcze, bez zaglebien, az tak brudnych uszu nigdy nie mial

_________________
"...kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień, niech rzuci..."
Obrazek
SIRKAD*PL - hodowla kotów norweskich leśnych


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 15:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Largo no to mnie wystraszyłaś/eś! Ale czy to możliwe, żeby hodowczyni, od której mam koty (notabene jest tu na tym forum zapisana) nie wiedziała o tym??? 8O
Basiu_D to się łatwo czyści, jak już kociaki dadzą się do ucha dobrać, nie pachnie...

Do weta i tak się z nimi wybieramy, zeby się umówić na kastrację, no ale myślałam, że z uszami nie będę musiała.... :(


Edit: umówiłam się dziś na 19 u weta, zobaczy co to i dam znać. Mam nadzieję, że to nic strasznego nie jest.... :(

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 16:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 17 sty 2004, 16:29
Posty: 6497
Lokalizacja: Warszawa-Żoliborz
kicikici napisał(a):
Witajcie, mam pytanie odnośnie czyszczenia kociakom uszu. Jestem posiadaczką dwóch Norwegów od dwóch tygodni, przy zakupie nie zaglądałam im w uszy, ale teraz zajrzałam, no i mają brudne strasznie, wydzielina jest czarna prawie. Niemozliwe, by ubrudziły się w takim stopniu w ciągu tych dwóch tygodni, które u mnie są. Mojej kotce dachowej nigdy nie musiałam czyścić uszu - sama to robiła - więc nie wiem jak się zabrać do tego precederu w ogóle. Czy potrzebuję jakiegoś płynu specjalnego? Lepiej pałeczką taka do czyszczenia uszu czy palcami? Pomocy! Jestem totalną nowicjuszką, jeśli o nfo chodzi i mam masę pytań. :)


Generalnie kotom nie czyści się uszu. Wszelkiego rodzaju wydzieliny nie są fizjologią i wymagają wizyty u lekarza.

A,

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail WWW  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 16:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Dziękuję Agal.
Umówiłam się u weterynarza, powiedział, że sprawdzi o co chodzi, ale żeby się na zapas nie martwić, bo niektóre koty tak mają po prostu. No nic, zobaczymy co powie, jak już obejrzy M&Msy.

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 17:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 13 sty 2006, 01:10
Posty: 28
Lokalizacja: Tychy
largo napisał(a):
Mam nadzieję, że to nie świerzb! On wygląda w uchu jak fusy od kawy. Kocurek mojej siostry to miał, to wiem jak wygląda to świństwo. Teraz już wyleczony.
Kicikici, biegnij do weta i pokaż mu te uszyska. Jeśli to świerzb, to możesz się zarazić.



Jeśli to świerzb to nie jest on zarażliwy -przy stosowaniu podstawowych zasad higieny.W uszach jest tzw. świerzb niedrążący-najczęściej Otodectes cynotis.
Z opisu wydzieliny jest to prawdopodobnie świerzb ale niewykluczone równieża zapalenie na tle Mallasezia sp.-grzyb-ale to itak nic strasznego-mankament tylko polega na tym że u kotów nie ma dobrego praparatu działającego na Mallaseiza-ale i tak dość dobrze działa regularne czyszczenie i Oridermyl do uszu.
Jeśli chodzi o czyszczenie w fazie choroby ( i jeszcze dodatkowo jeśli jest to grzyb) warto stosować praparaty na bazie glikolu- dość szybko wyparowuje i nie utrzumuje srodowosia wilgotnego w uchu-co niestety uwielbia :grzyb:
u Kotów dośc często bardzo podobna wydzielina pojawia się równiez przy błądech żywieniowych lub ( ale tu idać już dość daleko w szukaniu przyczyny) nietolerancja pokarmowa.Proces ten występuję również przy spadkach odporności-co ma miejsce przy zmianie środowiska.
Nadprodukcja woskowiny ze względu na zwiększoną ilość gruczołów w przewodach słuchowych zewnętrznych występuję niestety bardzo rzadko.
Pozdrawiam.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil WWW  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 17:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Sławku, te koty z tego co mówiła hodowczyni, od której je mam, były przewitaminizowane - dostały jakąś trefną partię karmy. Muszę im podawać leki jeszcze przez kilka dni (a daję odkąd u mnie są - czyli od 13.10). Mel (czarny) już nie ma tego problemu, ale Mil(rudy) do tej pory ma kłopot z sierścią, ogon pomalutku zaczyna mu na nowo obrastać, ale nie ma tak typowego dla Norwegów futerka.
Zatem opcja z pokarmem nie jest taka znów odległa... A czy - gdyby to był świerzb lub grzyb - koty nie drapałyby namiętnie uszu? Nie przeszkadzaloby im to jakoś? Nie zauważyłam, żeby się przesadnie drapały, gdy je oglądałam w hodowli i nie zauważyłam tego teraz - odkąd są u mnie.
W każdym razie dziś wieczorem dowiem się, co to tak naprawdę jest. I oby nie było to nic strasznego...... :?

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 17:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 10 maja 2009, 17:36
Posty: 721
Lokalizacja: Mirosławiec/Słupsk
Mocno trzymam kciuki.

_________________
"...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." /A.Saint-Exupery/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 17:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Asik napisał(a):
Mocno trzymam kciuki.

Dziękuję!

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 20:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Właśnie wróciliśmy od weta: wszystko jest w porządku! :D
Po prostu uszka były brudne, ale w granicach rozsądku. Nie chcę wyjść na jakąś panikarę, ale to naprawdę wyglądało dla mnie strasznie - czarna woskowina w całym uszku (a właściwie w czterech)... Wet najpierw zbadał wętrze uszu, wyjął nawet mikroskop, by zbadać wydzielinę, ale całe szczęście nie musiał. :)
Zbadał też kotki ogólnie - temperatura, serduszko, sierść, obejrzał nosy i oczy, i stwierdził, że są piękne i zdrowo się rozwijają. Także uspokojnona i z czystym sumieniem oddaję się zabawie z moimi pluszakami o czystych uszkach. :)
Dziękuję wszystkim za pomoc! :)


Acha i mam już nie dawać im tych tabletek, które dostałam od hodowcy, bo to silny lek przeciwgrzybiczny jest. A one tego nie potrzebują...

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 20:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 17 sty 2004, 16:29
Posty: 6497
Lokalizacja: Warszawa-Żoliborz
kicikici napisał(a):
Acha i mam już nie dawać im tych tabletek, które dostałam od hodowcy, bo to silny lek przeciwgrzybiczny jest. A one tego nie potrzebują...


Dostawały lek przeciwgrzybiczy na przewitaminizowanie? 8O Jak się nazywa ten lek? Jak długo go brały? Bo może jednak go podawać dalej? Jak długo są u Ciebie? A wet powiedział, skąd ta wydzielina w uszach?

A tak w ogóle to skąd jesteś? Nie bardzo mi sie podoba diagnoza twojego weta i jego zalecenia :?

A.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail WWW  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 20:40 
Offline

Dołączył(a): Pn, 16 cze 2008, 12:58
Posty: 943
Lokalizacja: kutno
Cieszę się, że wszystko dobrze :ok:
A może pokażesz nam swoich nowych norweskich przyjaciół :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail WWW  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 20:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 10 maja 2009, 17:36
Posty: 721
Lokalizacja: Mirosławiec/Słupsk
A ja widziałam maluchy na stronie hodowli :)
Zastanawiam się dlaczego hodowca wydał kotki z lekiem przeciwgrzybicznym.
Podpisując umowę jesteśmy pewni, że kotek jest zdrowy (tak wynika z treści umowy) :roll:

_________________
"...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." /A.Saint-Exupery/


Ostatnio edytowano Cz, 22 paź 2009, 20:52 przez Asik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: czyszczenie uszu
PostNapisane: Cz, 22 paź 2009, 20:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 26 wrz 2009, 19:44
Posty: 186
Lokalizacja: W/O
Nie wiem jak się nazywa lek (cos na "g"), bo mam tylko kawałek tego pazłotka, a tam część nazwy jest po rosyjsku - wet to odczytał, bo zna ten język - ja nie. Lek dostałam od hodowczyni (teraz byłam u innego weta, niż ten u którego koty były szczepione- tuż pod blokiem, bo się wystraszyłam jak mi o świerzbie napisaliście). Nie wiem jak długo wcześniej go brały, musiałaby się pani Dorota wypowiedzieć, u mnie są od 13.10 i od 13.10 do wczoraj dostawały po 1/4 tabletki. Teraz nie wiem czy dziś jeszcze im dawać, skoro wet mówi, że nie, bo to silny lek przeciwgrzybiczny z powaznymi skutkami ubocznymi... a koty grzybicy nie mają.
Wet powiedział, że wydzielina z ucha, to zwykła woskowina po prostu - nawet mikroskop wyjął, by badać - taka jak u ludzi też się pojawia i to całkiem normalna sprawa jest, po prostu nikt kotom wcześniej uszu nie wycierał, a same nie potrafią tego jeszcze wyczyścić. Zresztą jak pani Dorota do mnie z M&Msami przyjechała, to sama im zagladała w uszy i mówiła, że w sumie nie wyczyściła, że możemy to sami zrobić.
Wet oprócz uszu, oczu i nosa, sprawdził też temperaturę, serc posłuchał, obejrzał dokładnie skórę i sierść.

A mieszkam we Wrocławiu obecnie, kotki pochodzą z Wrocławia. A pochodzę z Mazur, z Ostródy.


Opus pokazałam w wątku, gdzie jest spis wszystkich forumowych pluszaków. Nie bardzo wiedzialam gdzie mam "swój wątek" założyć. :oops: Dopiero się tu rozglądam... :)

Asik no teraz to już nie są takie maluchy..... :D A hodowczyni twierdziła, że to lek na przewitaminizowanie, a nie przeciwgrzybiczy.... no chyba, że pomyliła pazłotka (sic!) z tabletkami??? Bo dostałam wycięte z pazłotka kilka tabletek, bez pudełka, nazwa po rosyjsku (znam niemiecki, angielski, ale rosyjskiego nie), więc zaufałam na słowo. No w umowie jest napisane, że kotki zdrowe, no i zdrowe są - według weta. I nie potrzebują tych piguł.... :? Sama nie wiem, co o tym myśleć... do pani Doroty oczywiście wcześniej napisałam dwa maile z informacją o uszach i później o opinii weta. Czekam na odpowiedź.

_________________
"Kot, który mruczy, ani nie zamierza przysporzyć światu nowych kotów, ani nie chce nic opowiedzieć. Kocie mruczenie to doskonała radość, która sama sobie wystarcza."
E. Skasa - Weiss, "Sztuka mruczenia"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności - Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.